Strona startowa
SPISz się
09.04.2011.
Od 1 kwietnia do 30 czerwca br. trwa w Polsce prowadzony przez Główny Urząd Statystyczny spis powszechny. Wczoraj wieczorem „spisałam” się i moją rodzinę drogą internetową. Można to robić do 16 czerwca 2011. Jesteśmy zapracowani, często nie ma nas w domu. Podjęliśmy z Mężem decyzję, by nie fatygować rachmistrza i dokonać samospisu. Kierowała mną także ciekawość. Od dwóch lat co miesiąc z pracy wysyłam sprawozdania finansowe do GUS-u, chciałam więc wiedzieć jak działa spis.

Pierwszym krokiem na stronie www.spis.gov.pl jest zalogowanie się podając numer pesel. Po wprowadzeniu i zatwierdzeniu hasła można zaczynać. Mamy na to 14 dni, nic nie stoi na przeszkodzie, by spisu dokonywać powoli, etapami. Spisanie mojej rodziny zajęło mi tylko 20 minut. Zdziwił i przeraził mnie zapis w formularzu pokazujący, że w naszym mieszkaniu jako osoba zamieszkująca widnieje dawny właściciel. Czyżby wymeldowanie nie dotarło tam gdzie trzeba? Nie, wszystko z meldunkiem jest w porządku. Wadliwe są dane GUS-u. Bardzo irytujący to błąd, zabierający czas pracownikom Wydziału Ewidencji Ludności w ratuszu, którzy mają wiele telefonów w tej sprawie, nie zawsze miłych.

Od strony technicznej platforma spisowa jest w miarę prosta, choć czasem odpowiedzi trudno dopasować do stanu faktycznego. Człowiek nie jest pewny czy dobrze odpowiedział. Troszkę śmiesznie zabrzmiało pytanie do Lecha, niespełna 3 letniego syna. On także musiał się spisać, a formularz używał zwrotu Pan. Zaciekawiło nas pytanie do syna: „W jakim mówisz języku w domu”. Śmieszne, nasz syn za bardzo jeszcze nie mówi, tylko pojedyncze wyrazy. Ale skoro rozmawiamy z nim po polsku to zaznaczyliśmy język polski.

Spis powszechny to ogromne przedsięwzięcie i mam nadzieję, że kolejny będzie bez pomyłek meldunkowych. Internetowy samospis to bardzo ciekawa inicjatywa. Jest szybszy, i co ważne tańszy w skali Państwa. To bardzo ważne. Poza tym mniej krepujący niż wizyta rachmistrza w domu, tym bardziej, że są sygnały o oszustach wykorzystujących spis powszechny do kryminalnych czynów.