Strona startowa
Reformy czasem bolą
28.01.2012.
Ciężko mi pisać o wczorajszej sesji Rady Powiatu. Przed Starostwem pikieta uczniów i hasła m.in. „zostawcie ekonomik”, nie zabierajcie nam szkoły”, znak, że jednym z tematów sesji była przyszłość Zespołu Szkół Ekonomiczno-Handlowych w Lęborku. Idąc na sesję wiedziałam jak zagłosuję. W środę na Komisji Edukacji głosowałam pozytywnie za projektem o przeniesieniu szkoły i połączeniu jej z „Agrobiznesem”. Poprzedziły je wnikliwe, wielogodzinne analizy m.in. na komisjach 18 i 24 stycznia.

Dlaczego byłam za podjęciem z pewnością niepopularnej, ale koniecznej decyzji o połączeniu szkół?

  • analiza ekonomiczna i demograficzna jasno wskazuje, że w kolejnych latach spadnie liczba klas w szkołach średnich i już dziś trzeba podejmować działania racjonalizujące koszty w oświacie. Wiem, że jest to bolesne, ale jeżeli nie będziemy szukać oszczędności za 3-4 lata grozi nam oświatowe bankructwo. W całym kraju jest to samo, w środę w Słupsku przy protestach połączono dwie podstawówki, w Bytowie (o zgrozo) chcą likwidować przedszkola, w Lęborku reformy i tak są bardzo wyważone.
  • głównym problemem szkoły jest mała liczba uczniów, także z powodu słabnącego zainteresowania tym profilem. Dziś jest to siedem klas, w nowym roku szkolnym byłoby to prawdopodobnie tylko pięć klas co powoduje, że koszty nauki w tej szkole są i byłyby bardzo wysokie. Wiem od znajomych i od Dyrektora szkoły jak bardzo zaangażował się zimą 2011 roku w promocję szkoły by pozyskać nowych uczniów, także spoza Lęborka. Mimo tego zaangażowania zamiast dwóch pierwszych klas powstała tylko jedna
  • młodzieży z „Ekonomika” stworzono możliwość miękkiego przejścia do nowej szkoły. Do matury uczyć ich będą Ci sami nauczyciele co teraz, nikt nie rozdziela ich klas, budynek „Agrobiznesu” mieści się w pobliżu dawnej szkoły, co jest dogodne także dla osób dojeżdżających spoza Lęborka (bliskość dworca PKP/PKS)
  • taka formuła kontynuacji jest także szansą dla nauczycieli, których szanse na prace są większe niż gdyby zostali w starej szkole, z malejącą liczba klas. Wiem, że są rozżaleni i ja ich rozumiem, słyszałam jednak też głosy że chcą wiedzieć na czym stoją. Wczorajsza decyzja daje taką nadzieję, plan na kolejne lata jest jasny.
  • wielu wyborców mówiło mi, że na oświacie świat się nie kończy. Jest w tym wiele prawdy. Konieczne są inne inwestycje np. drogowe. Biorę odpowiedzialność za sprawowanie mandatu, którym mnie Państwo obdarzyli. Nie mogę marnotrawić publicznych pieniędzy. Tak naprawdę gdyby uczciwie i na zimno spojrzeć na wiele spraw które nas otacza to cięć etatów, reform, reorganizacji podmiotów powinno być o wiele więcej. Samorząd powinien działać efektywnie, a kryzys pomaga nam przyjrzeć się finansom i szukaniu rozwiązań. Jestem główną księgową w dużej firmie i wiem co to analiza kosztów. Jednocześnie wiem, że radykalne reformy są bardzo źle odbierane przez społeczeństwo. Niby wiemy, że system emerytalny jest niewydolny i że czekają nas (szczególnie kobiety) głodowe emerytury to jednak protestujemy przed podwyższeniem wieku emerytalnego. Takich spraw jest wiele. Trudne do zreformowania w myśl sprawiedliwości społecznej są emerytury mundurowe, KRUS, Karta Nauczyciela i inne. Jesteśmy niby za, lecz jeżeli sprawa dotyka bezpośrednio nas to protestujemy. Chcemy autostrad i dobrych dróg, jednocześnie blokując jak w Lęborku budowę trasy S6.

Na sesji głosu nie zabierałam. Moi przedmówcy powiedzieli chyba wszystko. Oczywiście nie była to łatwa decyzja i głosowanie. Ba, było to chyba najtrudniejsze głosowanie w mojej samorządowej działalności. Zdawałam sobie sprawę z obaw młodzieży, zdawałam sobie sprawę, że sytuacja pracowników obsługi będzie trudna bo dostaną wypowiedzenia, a jednym głosowaniem przekreślamy 47-letnią historię szkoły, która jest trwałym elementem naszego miasta. Zdawałam sobie sprawę z nieszczęśliwej debaty nt. tej reformy oświatowej, m.in. o pomyśle połączenia szkół radni dowiedzieli się z prasy. Wiedziałam też, że głosowanie za połączeniem szkół będzie powodem ataków politycznych oponentów z opozycji, a w internecie także na mnie zostanie wylany kocioł pomyj. Ciekawa jestem jak oni by głosowali gdyby odpowiadali za budżet i oświatę w Powiecie? Ja postawiłam na racjonalne zmiany i po prawie 5 godzinach obradowania podniosłam wraz z 9 innymi radnymi rękę na tak. Przeciwnych było 7 radnych, 2 było nieobecnych. Muszę też przyznać, że dyskusja na Sesji była bardzo kulturalna z czego byłam pozytywnie zaskoczona.