| Na spotkaniu w sprawie "Ekonomika" |
| 19.11.2011. | |
|
W poniedziałek e-mailem dostałam zaproszenie od uczniów „Ekonomika” i ich rodziców na wtorkowe spotkanie ze Starostą Lęborskim. Tematem spotkania była przyszłość szkoły związana z planem jej połączenia z Zespołem Szkół Gospodarki Żywnościowej i Agrobiznesu. Do tej pory o budzącej emocje sprawie wiedziałam tylko z mediów. Komisja Edukacji Rady Powiatu Lęborskiego której jestem członkinią nie zajmowała się tym tematem i żadne propozycje do niej nie wpłynęły. Pewnie dlatego oprócz mnie na spotkaniu zjawili się też inni radni powiatowi w tym 4 na 5 członków Komisji Edukacji ciekawi pomysłów Starosty.
Podczas spotkania na auli starosta Tyburski przedstawił swój punkt widzenia na sprawę, zwracając uwagę przede wszystkim na uwarunkowania ekonomiczne i demograficzne. To że uczniów w szkołach ponadgimnazjalnych będzie coraz mniej wiemy od dawna, idzie niż. Potrzebne są więc działania dostosowujące bazę szkolną, liczbę nauczycieli i obsługi do mniejszej liczby uczniów. Podczas całego spotkania przewijał się pomysł przeniesienia „Ekonomika” pod dach „Rolniczaka” z zachowaniem integralności klas i nauczycieli uczących młodzież z obecnego „Ekonomika”. Pracę stracili by wtedy pracownicy administracji. W miejsce szkolnych klas przeniesiona mogłaby być m.in. Biblioteka Pedagogiczna. Młodzież zadawała wiele pytań i generalnie jest przeciwna przenosinom. Wielu deklarowało swoje przejście do szkół o podobnym profilu w Wejherowie czy Słupsku co dla mnie jest karkołomnym pomysłem. Starosta prosił młodzież o roztropne decyzje. Byli absolwenci „Ekonomika” zarzucali Staroście brak dobrej woli do utrzymania tej placówki. Dyrektor placówki Grzegorz Popin podkreślał, że z całym gronem pedagogicznym intensywnie promował szkołę nawet poza powiatem. Przypomnę, w roku szkolnym 2011/2012 powstała tylko jedna klasa. Wg analiz połączeniu obu szkół przyniosłoby oszczędności ok. 350 tys. zł rocznie. Z niecierpliwością czekam na konkretne propozycje i dyskusję w Komisji Edukacji w sprawie „Ekonomika”. Żałuję, że tak ważna sprawa rozgrywa się na poziomie medialnego sporu, tysięcy zbieranych podpisów przez uczniów szkoły, zaskakiwania uczniów, nauczycieli, także radnych propozycjami likwidacji szkoły. Kolejność podejmowania i wypracowywania stanowiska przy tak ważkiej dla lokalnej społeczności kwestii powinna być inna. Rada Powiatu owszem, ostatecznie decyduje o likwidacji szkoły, ale powinna być zaangażowana w ten proces na o wiele wcześniejszym etapie. Dziś każdy okopał się na swoich pozycjach, a w dodatku szkolną reformę wplotło się wiele politycznych wątków i ambicji. Uczniowie zamiast skupić się na nauce biegają po osiedlach zbierając podpisy, a środowiska szkolne "Ekonomika" i "Rolniczaka" zostały niepotrzebnie zantagonizowane. Wielka szkoda, że tak się stało. |