Strona startowa arrow Związek Spółdzielców arrow Sprawy bieżące
Sprawy bieżące
Zapał i wytrwałość to podstawa
11.01.2012.
Ostatnio spotkałam się z byłym spółdzielcą (SM przy ul. Słowackiego) z bloku stosunkowo niedawno przekształconym we wspólnotę mieszkaniową. Podpierając się notatkami przedstawił analizę swojego czynszu. Za ponad 70 metrowe mieszkanie jego czynsz bez telewizji kablowej wynosił w Spółdzielni 725 zł miesięcznie. Dziś w Wspólnocie w sezonie grzewczym płaci zaledwie 387 zł za miesiąc. Dlaczego tak mało? Bo np. podgrzew wody w Spółdzielni wynosił 27 zł, a w Wspólnocie 20 zł za metr sześcienny. Cud? Nie, ale reakcja mieszkańców którym z dnia na dzień czynsz uległ znacznemu obniżeniu była niecodzienna. Oniemiali uznając obniżkę za pomyłkę! Teraz wiedzą jedno, szkoda że tak późno przystąpili do Wspólnoty. Przed samym założeniem Wspólnoty otrzymywali wiele pism zniechęcających do odejścia ze Spółdzielni, podobne w wydźwięku pisma i ja wyciągałam ze swojej skrzynki pocztowej. Tak SM walczy o swój byt, choć ja wolałabym by walczyła o byt..., ale mój.
W Nowym Roku życzę większej wytrwałości i zapału tym wszystkim, którzy pragną Wspólnot Mieszkaniowych. Jest nas coraz więcej! Zawsze chętnie służę radą i pomocą.
 
Spółdzielczość ma się (nie)dobrze
04.10.2011.
Po piątkowym wydaniu Echa Ziemi Lęborskiej nie sposób milczeć. Chodzi oczywiście o artykuł „Spółdzielczość ma się dobrze” i wywiad z członkami zarządu SM.

Zbulwersowała mnie informacja o bieżących spotkaniach z mieszkańcami każdego bloku na temat wydatkowania funduszu remontowego. W ciągu ostatnich 4 lat, bo tyle mieszkam w moim bloku Spółdzielnia zorganizowała tylko jedno spotkanie i to właściwie nie w celu omówienia wykorzystania funduszu remontowego ale zaciągnięcia kredytu na docieplenie. Spotkanie odbyło się rok temu i trwało 10 minut. Mieszkańcy z marszu „przyklepać” wzięcie kredytu na 200 tys. zł. Efekt? Konsternacja, bo wielu mieszkańców nie chciało z zaskoczenia głosować. SM wysłała więc ankiety do domów. Na spotkaniu postulowaliśmy o rozliczenie funduszu remontowego bloku z ostatnich lat. Wołanie na puszczy…, rozliczenia nie otrzymaliśmy, mimo że przedstawiciele SM notowali i kiwali głowami że dostarczą rozliczenia wraz z ankietą o kredycie. 4, 3 i 2 lata temu spotkań nt. funduszu remontowego nie było. W tym roku także, choć rok się kończy, a ja nie wiem jak wolne fundusze na moim funduszu remontowym będą wykorzystane. Taka jest prawda, gazetowy wywiad nie ma potwierdzenia w faktach.

Teza Zarządu SM, że spółdzielcy którzy decydują się założyć Wspólnotę Mieszkaniową wracają z powrotem do SM wydaje mi się nieprawdziwa. Dlaczego? Jestem w kontakcie z wieloma mieszkańcami wyodrębnionych z SM bloków i nikt z nich nawet nie myśli do powrotu pod skrzydła Spółdzielni. Nie znam też przykładów by taki powrót miał rzeczywiście miejsce.

Boksować się z SM można by tak długo. Jest cukierkowy obraz z gazety i szara prawda z szarych bloków… Niestety, tylko jedna jest prawdziwa…

Fragment artykułu z „Echa Ziemi Lęborskiej „Spółdzielczość ma się dobrze”
 
Spółdzielcze rozliczenia. Niektórzy mogą mieć "ciepło"
29.08.2011.
Jak co roku większość mieszkańców Spółdzielni Mieszkaniowej otrzymało już rozliczenia ciepła za sezon grzewczy 2010/2011. Zgłosiło się do mnie kilka osób z zapytaniami w tej sprawie. Ile mogłam to wyjaśniłam, niektóre wątpliwości może rozwiać jedynie wizyta w biurze Spółdzielni. Żal mi w szczególności osób, które na małym metrażu otrzymały horrendalne kwoty czynszu, nagła zwyżka o 250-300 zł może szokować.
Czytaj całość…
 
Posłowie, czekam na Wasz odzew
07.07.2011.
Dzisiaj o fiasku przekazania terenów zielonych Miastu Lębork pisze Głos Pomorza. Sprawa jest prosta. Spółdzielnia Mieszkaniowa podwyższa opłaty za utrzymanie terenów zielonych i jest monopolistą na te usługi dla spółdzielców jak również dla byłych spółdzielców, którzy odeszli od SM i założyli Wspólnoty Mieszkaniowe. Wysokie koszty bulwersują, a skoro oddanie terenów zielonych Miastu graniczy z cudem to napisaliśmy pisma do 28 posłów RP. Chodzi o zmianę artykułu ustawy, tak aby nie było monopolistów w zakresie administrowania terenami zielonymi i dyktowania wysokich opłat. Pisałam o tym kilka tygodni temu w tekście "Tereny zielone wracają" .

W zeszłym tygodniu w Spółdzielni Mieszkaniowej przy Słowackiego odbywały się Walne Zebrania. Co optymistyczne na jednym zebraniu w dniu 25 czerwca przeszedł wniosek o przekazanie terenów zielonych Miastu, a Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej nie otrzymał absolutorium za 2010 r. – znaczy się, został oceniony negatywnie przez mieszkańców, co mnie zupełnie nie dziwi. Frekwencja na zebraniach niska, tylko 6,7 %. Ludzie nie idą na zebrania bo nie mają zaufania do SM, a uczestnictwo w jałowej dyskusji to dla nich strata czasu. Rozumiem to doskonale. Bulwersuje fakt brak stałego podziału na grupy według ulic na Walne Zgromadzenia. Wnioski o publikację sprawozdań i ogłoszeń na stronie internetowej SM można zgłaszać i zgłaszać… i nic. Lepiej kroić mieszkańców 50 groszy od strony kserowanego dokumentu, który mógłby być ogólnodostępny w sieci. Dlatego nic dziwnego, że kto żyw ucieka z naszej Spółdzielni. Tydzień temu uczynili to mieszkańcy bloku przy Armii Krajowej (obok Przedszkola nr 1). Wspólnotą jest też od niedawna cały kompleks bloków przy ulicy Konopnickiej.

Spółdzielczością mieszkaniową zajmuję się od 2003 r. Zmiany idą wolno, ale są. Cierpliwości i wytrwałości życzę wszystkim, walczymy do końca. Uda się. Pisma do 28 posłów - wnioskodawców zmian w prawie spółdzielczym wysłałam 24 czerwca. Może przed końcem kadencji zdążą odpowiedzieć? Posłowie i posłanki. Czekam na Wasz odzew!
Zapraszam do lektury:

 
Tereny zielone wracają
22.06.2011.
Czy zgodnie z oczekiwaniami wielu mieszkańców Lęborka zamieszkałych we Wspólnotach Mieszkaniowych tzw. „tereny zielone” będące we władaniu Spółdzielni zostaną przekazane Miastu? O wszystkim zadecyduje kilkudniowe Walne Zgromadzenie Członków, które odbędzie się w tym roku od 24 do 29 czerwca.

Tematem tym zajmuję się od lat, był to także jeden z punktów mojego programu wyborczego. W tej sprawie wraz z kilkoma spółdzielcami byłam w 2010 roku u Posła Witolda Namyślaka. Oczekiwaliśmy zmian ustawy, która spowoduje że mieszkańcy wspólnot wyodrębnionych ze spółdzielni będą mieli prawo wyboru administratora terenów zielonych wokół swoich bloków. A koszty administracji tymi terenami w Lęborku rosną drastycznie. Do października ub. r. Spółdzielnia pobierała 2,20 zł od osoby na utrzymanie tzw. terenów zielonych. Dziś za to samo trzeba płacić 26 groszy od metra kwadratowego mieszkania. Na papierze niby groszowe sprawy, ale tak naprawdę znaczna podwyżka. 2 osoby mieszkające na 50 metrach do tej pory płaciły 4,40 zł, po zamianie opłat od metrów płacą 13 zł, a więc prawie o 300 procent więcej. Bulwersuje mnie przelicznik naliczania opłaty. Opłata za 50 metrów mieszkania równa się wcześniejszej dla 6 osób (dokładnie 5,9) mieszkających w jednym mieszkaniu, a zastosowany przelicznik nijak ma się do zaludnienia mieszkań.

W piśmie do parlamentarzystów rok temu pisaliśmy m.in.:
Czytaj całość…
 
Drogie tereny zielone
31.05.2011.
Lato w pełni, zazieleniły się trawniki, krzewy, drzewa, także w pobliżu spółdzielczych bloków. Nie wszyscy wiedzą, że za te wszystkie atrakcje trzeba płacić, od października 2010 bardzo słono. W poniedziałkowym Dzienniku Bałtyckim ukazał się artykuł "Lokatorzy zapłacą więcej za tereny zielone" w którym mieszkańcy krytykują znaczne podwyżki w utrzymaniu terenów zielonych. Do października ub. r. Spółdzielnia pobierała 2,20 zł od osoby na utrzymanie tzw. terenów zielonych. Wtedy nastąpiła podwyżka i płacić trzeba 26 groszy od metra kwadratowego mieszkania. Na papierze niby groszowe sprawy, ale tak naprawdę znaczna podwyżka. 2 osoby mieszkające na 50 metrach do tej pory płaciły 4,40 zł, po zamianie opłat od metrów zapłacą 13 zł, a więc prawie 300 procent więcej. Bulwersuje mnie przelicznik naliczania opłaty. Opłata za 50 metrów mieszkania równa się wcześniejszej dla 6 osób (dokładnie 5,9) mieszkających w mieszkaniu, znaczy się na starcie zastosowano taki przelicznik by wszyscy zapłacili o dużo więcej.

W artykule Spółdzielnia Mieszkaniowa tłumaczy, że pretekstem do nowego sposobu naliczenia opłat jest zakładanie wspólnot mieszkaniowych. Nie rozumiem, co jedno ma do drugiego, skoro wspólnoty płacą i to duże pieniądze dla SM za utrzymanie terenów. Tak jest m.in. w bloku mojej Mamy na Słowackiego gdzie trwają starania, by przejąć teren zielony zarządzany przez SM, by móc samemu dbać o teren przy bloku. Obliczyli, że zrobią to o wiele taniej i lepiej.
Czytaj całość…
 
Zmierzyłam swoją stopę, ... ekologiczną
29.11.2010.
W sobotę 27 listopada na zaproszenie dyrektora MPEC-u wraz z moimi znajomymi od spraw spółdzielczych uczestniczyliśmy w bezpłatnym szkoleniu w ramach projektu Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Lęborku „Przebudowa miejskiej sieci ciepłowniczej z likwidacją węzłów grupowych w Lęborku”. 6 godzin szkolenia minęło w oka mgnieniu. Każdy uczestnik otrzymał certyfikat. Prelegentami byli: Mariusz Hejnar - dyrektor MPEC w Lęborku, Ewa Nowak i Aleksandra Ptaszyńska - członkowie Kaszubskiego Stowarzyszenia Ekologicznego. Pierwszy blok wiedzy dotyczył projektu unijnego  wartego 6,5 mln zl realizowanego przez lęborski MPEC w latach 2010-2013 (40% dofinansowania z Urzędu Marszałkowskiego)   W tym roku wymieniono węzły ciepłownicze na osiedlu Wysockiego i Legionów Polskich w Lęborku. W roku 2011 będą kolejne wymiany rur i węzłów (2011r. ul. Słowackiego, 2012r. ul. 10 Marca, 2013r. ul. Łasaka). Przebudowa ma skrócić drogę gorącej wody do blokowych wymiennikowni przez to obniżyć koszt ciepłej wody. Nowością była dla mnie niedoceniana przez mieszkańców konieczność regulacji systemu hydraulicznego w budynku w ramach jego ocieplania. Koszt regulacji to 10-15 procent wartości ocieplenia. Bez tego bywa, że ocieplenie budynku nie przenosi się na mniejsze opłaty za ciepło. Przykładem udanej regulacji instalacji hydraulicznej jest blok przy Armii Krajowej 13 (obok Poczty).

Druga część szkolenia to interesująca pogadanka ze slajdami i krótkim filmem o energii w życiu codziennym oraz w gospodarstwie domowym. Fantastyczna burza mózgów na temat Zielonej Ekonomii czyli kosztach środowiskowego pozyskiwania energii. Więcej na stronie www.sudomie.eu   Szczególnie polecam zmierzenie swojej „Stopy ekologicznej” .

1.
szkolenie_mpec.jpg

 
Gotuję beton. Do skutku
31.05.2010.
Kilka tygodni temu w Głosie Pomorza ukazało się kilka artykułów nt. wspólnotowych i spółdzielczych spraw (m.in. o perypetiach mieszkańców Łasaka i rozliczeń za ciepło). Warto przeczytać także o wysokich kosztach wymiany oświetlenia na klatkach schodowych. Prosiłam o wyjaśnienia tej sprawy w piśmie do Zarządu SM, to także za mój czynsz wykonano remont. Odpowiedź tradycyjna: skoro nie jestem członkiem spółdzielni nie mam wglądu do dokumentów. Fakt posiadania aktu własności mieszkania nie ma znaczenia! Ręce opadają… Dlatego też wielu lęborczan bierze sprawy w swoje ręce i próbują zakładać Wspólnoty Mieszkaniowe. U mnie w bloku na I Armii WP mimo zainteresowania mieszkańców nadal nam brakuje kilku chętnych by założyć Wspólnotę. Nie poddaję się jednak, wcześniej czy później będziemy na „swoim”. Mocno w to wierzę. Cierpliwy to i kamień ugotuję, tak mawiała moja babcia. No to gotuję kamień, a właściwie ten beton…

 
««  start « poprz. 1 2 3 4 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 1 - 8 z 32