4 lutego br. na Sesji Rady Powiatu Lęborskiego przyjęliśmy budżet Powiatu Lęborskiego na 2011 r. W tym roku dochody powiatu mają wynieść 62 mln zł w tym dochody bieżące 58 mln, a dochody majątkowe 4 mln. Wydatki kształtują się na wysokości 67 mln zł. 61 mln zł to wydatki bieżące, 6 mln majątkowe. Łatwo obliczyć, że deficyt budżetowy wyniesie 4 mln zł i zgodnie z ustawą o finansach publicznych zostanie on pokryty przychodami z kredytu.
Wieloletnia prognoza finansowa Powiatu Lęborskiego na lata 2011-2025 wraz z projektem budżetu została zaopiniowana pozytywnie przez Regionalną Izbę Obrachunkową.
Poniżej najważniejsze informacje dot. budżetu Powiatu Lęborskiego na rok 2011
W piątek w kinie „Fregata” odbyła się premiera filmu Antoniego Krauzego „Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł”. Dzień później wybrałam się z mężem na film, naprawdę było warto. Opowiada on o wydarzeniach grudniowych w Trójmieście. Robotnicze protesty wywołane podwyżkami cen przed świętami zostały zgniecione siłą przez wojsko i milicję. 17 grudnia polała się krew - wojsko strzelało do ludzi. Masakra i śmierć głównego bohatera Brunona Drywy rozegrała się na przystanku Gdynia Stocznia. Wiele razy mijałam tamto miejsce kolejką SKM. Pewnie wielu lęborczan rozpoznaje charakterystyczny most przy torach. To tam 30 lat temu ginęli ludzie. Podobnie Świętojańska, kojarzona dziś z szpalerem reprezentacyjnych sklepów była świadkiem tragedii. To nią na drzwiach ponieśli Janka Wiśniewskiego (naprawdę Zbyszka Godlewskiego), symbol tamtych dni. Znajome widoki dla nas, mieszkańców Pomorza, potęgują grozę. Historia działa się przecież tak blisko nas. „Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł” to ważne dzieło pokazujące prawdziwą twarz PRL-u. Nie jest to twarz „najweselszego baraku sowieckiego imperium” którą coraz częściej próbuje nam się pokazywać w mediach. Prawdziwa twarz była bardzo sroga, opancerzona i nie wahająca się zabijać niepokornych.
Dzisiaj jak w każdy wtorek w godz. 16.30-18 w lokalu przy ul. Zwycięstwa 7
(I piętro) odbył się dyżur radnych miejskich i powiatowych „Ziemi
Lęborskiej” połączony z bezpłatnym rozliczaniem PIT-ów mieszkańcom
Lęborka. Nie ma co ukrywać, to ta druga możliwość przyciągnęła do biura
kilkunastu lęborczan, tym bardziej że informacja o możliwości bezpłatnego
rozliczenia PIT-ów podawana była w niedziele w kościołach. Wraz z mamą
Janiną i koleżanką Agnieszką Wieczorkiewicz myślę, że sprawnie
obsłużyliśmy przybyłych. Nie było spraw trudnych. Zabrałam ze sobą listę
Organizacji Pożytku Publicznego z Powiatu Lęborskiego na który można było
przekazać 1% podatku. Podatek rozliczać będziemy także przez cały marzec,
a gdy będzie potrzeba to i w kwietniu. Termin rozliczenia w Urzędzie
Skarbowym mija 2 maja.
Na dyżurze był też radny miejski Jarosław Litwin. Opowiadał o pracy
Rady Miasta i najbliższej sesji budżetowej w tym tygodniu. O wszystkim
można przeczytać na jego blogu www.jaroslawlitwin.pl
Lada chwila wejdzie w życie nowy Kodeks Wyborczy. Oprócz obwodów jednomandatowych wprowadza on także parytety dla kobiet. Od przyszłych wyborów każdy komitet na swoich listach będzie musiał mieć minimum 35% kobiet i co pewnie nie każdy wie co najmniej 35% mężczyzn. Wprowadzony kuchennymi drzwiami zapis jest kontrowersyjny, narusza bowiem konstytucyjną równość do uczestniczenia w życiu publicznym.
Dlaczego kobiet w polityce jest mniej? Czy można jednym zapisem zwiększyć ich liczbę w życiu publicznym? Ustawowy, niekonstytucyjny zapis wiele nie zmieni. Problem pogrzebany jest gdzie indziej. Kobiety nie angażują się w politykę, nie dlatego, że istnieje jakaś zmowa mężczyzn. Kobiety nie angażują się w politykę dlatego, że wymaga to dużego zaangażowania czasowego co prowadzi do poświęcenia życia rodzinnego. Kobiety w dużej mierze tego nie chcą i to jest ich święte prawo. Te które chciałyby się zaangażować nie zawsze mogą, dlatego że spełniają podwójną rolę: zawodową i opiekunki domowego ogniska. Jeśli chcemy, by kobiety, które się tym interesują, poszły do polityki, uwolnijmy ich czas!
Od 15 lutego w godzinach 16.30-18 radni miejscy i powiatowi Ziemi Lęborskiej rozpoczynają dyżury radnych. Planujemy by dyżury radnych w lokalu przy ul. Zwycięstwa 7 (I piętro) odbywały się co tydzień. Zapraszam wszystkich mieszkańców Lęborka do bezpośredniego spotkania z naszymi radnymi. W lutym, marcu i kwietniu podczas dyżurów będzie można także bezpłatnie rozliczyć PIT za 2010r. Akcja bezpłatnych rozliczania PIT-ów trwa już trzeci rok. Wraz z Mamą Janiną przez ostatnie dwa lata, w salce parafii NMP KP w Lęborku rozliczyłyśmy podatek ponad setce mieszkańcom Lęborka. W tym roku lęborczanom będzie pomagała także moja koleżanka z pracy Agnieszka Wieczorkiewicz. Aby rozliczyć podatek od osób fizycznych należy przyjść z PIT 11 z zakładu pracy oraz innymi dokumentami
potwierdzającymi prawo do ulg. Będzie również możliwość przekazania 1 %
podatku na wskazaną organizację pożytku publicznego.
Swoje dyżury w Łebie i Wicku rozpoczyna także radny powiatowy Tomasz Tutak. Jest on dostępny w każdą pierwszą środę miesiąca w Urzędzie Miasta Łeby w godz. 14.30 – 15.30. Natomiast w Urzędzie Gminy Wicko będzie czekał na mieszkańców 7 marca od godz. 15.00.
Na piątkowej sesji powołano na nową kadencję 2011-214 Radę Społeczną SPSZOZ w Lęborku. Wśród ośmiu członków nowej Rady znalazła się także moja osoba.
Rada Społeczna ma wspomagać i kontrolować szpital. Praca w niej jest w 100% społeczna (tj. bez wynagrodzenia). Jej działanie reguluje ustawa z 30 sierpnia 1991 roku o zakładach opieki zdrowotnej. Do zadań Rady należy m.in. opiniowanie wniosków w sprawie kredytów i dotacji, analizowanie skarg pacjentów z wyłączeniem spraw podlegających nadzorowi medycznemu, opiniowanie rocznego planu finansowego i inwestycyjnego, zatwierdzanie regulaminu porządkowego publicznego zakładu opieki zdrowotnej.
Paragrafy paragrafami, czas na konkrety. W Komisji chcę reprezentować głównie interesy pacjentów. I to tych biedniejszych, leczących się „na książeczkę”, czekających w kolejkach do specjalistów, nie mających pieniędzy na wykupienie leków. Mam nadzieję, że będziemy w Radzie o tym rozmawiać. Pacjent jest najważniejszy, a pewne usprawnienia nie wymagają wkładu finansowego. Nie mówię, że jest źle. Ba, w tej mizerii publicznego lecznictwa lęborski szpital wyróżnia się bardzo na plus, szczególnie jeżeli chodzi o infrastrukturę i wyposażenie medyczne. Dziesiątki projektów na dofinansowanie ze środków zewnętrznych i kolejka złożonych wniosków o nowe dofinansowania budzą mój podziw. Na ulicach widzę codziennie nowe karetki, trwa budowa nowoczesnego oddziału ratunkowego, planowane jest gruntowne ocieplenie budynku szpitala, długo by wymieniać. Niepokoją mnie natomiast braki kadrowe i zamknięta niedawno poradnia endokrynologiczna. Na prywatne wizyty wszystkich nie stać.
W skład nowej Rady Społecznej Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Lęborku weszli:
Dopiero wczoraj wieczorem zeszło ze mnie piątkowe zmęczenie po piątkowej sesji Rady Powiatu. Na początku się ucieszyłam, gdy ujrzałam mojego kolegę z Rady Miasta Lęborka – radnego Jarosława Litwina. Przyszedł posłuchać i popatrzeć jak obradujemy. Po godzinie zrobiło mi się wstyd...
Po miłym akcencie wręczenia nagrody Eugeniuszowi Głodowskiemu za dokonania i tytuł Piekarza Roku 2010 r. zaczęły się spory proceduralne. Pytania dlaczego tak, a nie inaczej zadawane przez dwójkę radnych skutecznie sparaliżowały obrady. Nie zabierałam głosu, nie było sensu. Każdy pomysł zaproponowany przez innych radnych był obszernie skomentowany i skrytykowany, często złośliwie. Teatr dwóch aktorów trwał aż 7,5 godzin. Po „przedstawieniu” owacji nie było. Z niesmakiem opuszczałam budynek Starostwa, pewnie nie byłam w tym odczuciu sama. Sesja mimo wszystko nie jest najlepszym miejscem do zadawania dziesiątek pytań, tym bardziej że wiele spraw omawianych było w Komisjach, na etapie przygotowywania uchwał. To na Komisjach omawiane są uchwały i to wtedy w obecności pracowników Starostwa można uzyskać potrzebne informacje. Można je uzyskać również pisemnie. Polemiki, komentarze – tfu! Dziesiątki pytań, polemik nic nie wnosiły do sprawy oprócz chaosu i zniesmaczenia. W tym wypadku sentencja „Kto pyta ten błądzi” była na miejscu.